Kogo nie pytam, uważa że Kali „Sentymentalnie” to świetna płyta

Są ludzie w polskich rapsach do których tak po prostu ma się szacunek. Takim artystą jest dla mnie Kali. Zawsze szczery, uczciwy, mówi to co czuje, nie pierdzieli, nikogo nie udaje. Potwierdziłam tę wizję artysty jeszcze bardziej, kiedy miałam okazję poznać go osobiści. Jeśli kolega, który był ze mną nie szturchnął by mnie i nie powiedział, że właśnie poznałam Kaliego, w życiu bym się nie domyśliła. Ale nie o tym chciałam pisać. Płyta Kali „Sentymetalnie” jest ostatnią z produkcji artysty.

kali_sentymentalnie

Już sam tytuł świadczy o tym, że artysta informuje nas, że za czymś tęskni, do czegoś ma nostalgię. Jego poprzednie płyty, szeroko i powszechnie znane (Milion dróg do śmierci, Gdy zgaśnie słońce, 50/50 były płytami dynamicznymi, ostatnia płyta Kaliego „Sentymentalnie” jest raczej statyczna i głębsza niż tamte, co w żaden sposób nie różnicuje. Na płycie znajdziemy 16 kawałków, w tym tytułowy kawałek płyty. O czym opowiada?

Delikatny i spokojny wstęp sugeruje, że to nie będą żarty. Bardzo aliteracyjne wersy, fajna, wyrobiona dykcja, Kali dali rade. W co wierzę? Jaki jestem? Kto jest ze mną? Kogo przy mnie nie ma? Na te pytania odpowiada artysta rozmyślając przy blasku księżyca. Co osiągnąłem dla świata? Co zrobiłem dla siebie? Co jest prawdziwe? Och.. Czasami wydaje się, że to wszystko są pytania retoryczne, ale czy aby na pewno? W końcu każdy człowiek może spróbować odpowiadać na nie w stosunku do siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *