Którą płytę Peji najbardziej lubisz? Slumilioner

Peja to jeden z najdłużej nagrywających, polskich raperów. Ostatnio wyszła jego najnowsza płyta Slumilioner. Miałem okazji przesłuchać ją dwa razy z rzędu jadąc z Katowic do Wrocławia. Muszę przyznać, że będzie moją ulubioną płytą artysty. Slumilioner jest skromnie wydany, na okładce znajduje się Peja, płyta jest w czarno białych kolorach co wyraża dużą skromność.

peja_slumilioner

 

Na albumie znajdziemy aż 19 kawałków, w których doszukamy się specyficznego stylu i wykładni poglądowej rapera. Lubię tę jego styl, podobnie jak Kali czy inni starsi raperzy wydający regularnie nowe produkcje Peja również robi kawałek dobrej roboty. Od czasów Slums Attack wiele się zmieniło, tak na polskiej scenie jak i w mentalności każdego z nas. Nie mogę pozbyć się sentymentu do Ryśka.

Moim ulubionym kawałkiem na płycie jest Martwa muzyka, do której gościnnie dograli się Beszczel i Glaca, a także Być i mieć, które jest nawiązaniem do kawałka z pierwszej płyty Być nie mieć.

Ten Kali to potrafi – „Gdy zgaśnie słońce”

Możecie powiedzieć wszystko o każdym artyście, ale Kaliego chyba nikt nie obraził. Ten raper sam w sobie jest szanowany zarówno poprzez treści jakie umieszcza w swoich utworach, po drugie za zgodność z ideałami, po trzeci za normalność, żadna woda sodowa nie uderzyła mu do głowy, po czwartek jest po prostu świetnym raperem. Moja ulubiona płyta Kaliego, jedna z płyt okresu dojrzałego jego twórczości to: „Gdy zgaśnie słońce”.

kali_gdy_zgasnie_slonce

Na płycie znajdziemy wiele wartościowych kawałków, zajebiste flow i moją ulubioną cechę, celność i dokładność w wypowiadaniu słów. Na okładce zobaczymy oko, z którym nie ma białka, a wielka rozszerzona do maksimum soczewka w której odbija się miasto nocą, w śniegu. Ładne nawiązanie. Gdyby nie było światła, nasze oczy musiałyby się dostosować i stalibyśmy się jak sowy. Na płycie „Gdy zgaśnie słońce” , prócz super okładki znajdziemy kawął dobrego rapu. Moja ulubiona nutka to Azymut i Ucieczka do raju.

Bonus RPK „Dobry człowiek” czyli jaki?

Wiele osób, a może wszyscy zastanawialiśmy się kiedyś co to znaczy być dobry człowiekiem. Raperzy jak widać również nurtują się tą kwestią. Jeżeli chcecie usłyszeć ich przemyślenia na ten temat mogę z czystym sumieniem polecić kilka projektów. Jednym z nich będzie na pewno Bonus RPK „Dobry człowiek”. Już po tytułach poszczególnych utworów możemy domyśleć się konotacji, jakie wiążą się z poszczególnymi tokami myślenia w tej sprawie.

bonusrpk_dobry

Padają słowa takie jak zrobić, dzieci, zakochani, zwykły, synowie niewdzięczni, nie bądź obojętny, galimatias, życie. Z tych kilku słów tworzą się znaczenia, odniesienia, przemyślenia. Z tych kilku słów możemy nabudować cały obraz tak jak Bonus RPK „Dobry człowiek”. Czas nie lubi pustki, nawet kiedy nic nie robisz, twoja bierna postawa jest jakiegoś rodzaju robienie. Ważne jednak żeby zrobić coś dobrego, cennego. Dzieci znowuż są cenne, bo są czyste, beztroskie, robią tak jak czują, bez liczenia zysków i strat. Zakochani to znowuż trochę szaleńcy zdeterminowani na zjednoczenie z obiektem miłości. A jaki jest dla ciebie dobry człowiek? Czy się odznacza? Jak żyje?

Kogo nie pytam, uważa że Kali „Sentymentalnie” to świetna płyta

Są ludzie w polskich rapsach do których tak po prostu ma się szacunek. Takim artystą jest dla mnie Kali. Zawsze szczery, uczciwy, mówi to co czuje, nie pierdzieli, nikogo nie udaje. Potwierdziłam tę wizję artysty jeszcze bardziej, kiedy miałam okazję poznać go osobiści. Jeśli kolega, który był ze mną nie szturchnął by mnie i nie powiedział, że właśnie poznałam Kaliego, w życiu bym się nie domyśliła. Ale nie o tym chciałam pisać. Płyta Kali „Sentymetalnie” jest ostatnią z produkcji artysty.

kali_sentymentalnie

Już sam tytuł świadczy o tym, że artysta informuje nas, że za czymś tęskni, do czegoś ma nostalgię. Jego poprzednie płyty, szeroko i powszechnie znane (Milion dróg do śmierci, Gdy zgaśnie słońce, 50/50 były płytami dynamicznymi, ostatnia płyta Kaliego „Sentymentalnie” jest raczej statyczna i głębsza niż tamte, co w żaden sposób nie różnicuje. Na płycie znajdziemy 16 kawałków, w tym tytułowy kawałek płyty. O czym opowiada?

Delikatny i spokojny wstęp sugeruje, że to nie będą żarty. Bardzo aliteracyjne wersy, fajna, wyrobiona dykcja, Kali dali rade. W co wierzę? Jaki jestem? Kto jest ze mną? Kogo przy mnie nie ma? Na te pytania odpowiada artysta rozmyślając przy blasku księżyca. Co osiągnąłem dla świata? Co zrobiłem dla siebie? Co jest prawdziwe? Och.. Czasami wydaje się, że to wszystko są pytania retoryczne, ale czy aby na pewno? W końcu każdy człowiek może spróbować odpowiadać na nie w stosunku do siebie.